Muuu zamiast krowa

Ho ho ho! Ha ha ha! Hi hi hi! Tymon, przedszkolak z „Bratka” na zajęciach u Anny Glińskiej zawsze przykłada się do zajęć. Logopeda dziecięcy czuwa nad wszystkimi dziećmi w przedszkolu. Dlaczego z jej gabinetu dobiegają takie dziwne dźwięki? – Ćwiczenia oddechowe zawsze stosujemy na początek zajęć w formie zabawy – wyjaśnia Anna Glińska.

A co się dzieje na zajęciach, kiedy dzieci naśladują dźwięki wydawane przez świnkę, czy krowę? – Pracujemy wtedy nad percepcją słuchową i uwrażliwiamy słuch na dźwięki mowy – odpowiada Pani Ania. – Małe dziecko nie powie „krowa”, tylko „muuuu”.

Jaj najmłodszy pacjent miał siedem… dni. Zgłosiła się do niej mama, która wykryła problem z karmieniem dziecka piersią. Pani Ania pracuje też z dorosłymi – do dziś spotyka się z pacjentem po operacji usunięcia krtani. – Podczas wizyt uczymy się mowy przełykowej – opowiada terapeutka.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.